Marka YUMI od pewnego czasu zachwyca nas swoją obecnością na rynku kosmetycznym. Nie miałam okazji stosować zbyt wielu kosmetyków Yumi, jednak te, które testowałam były genialne i obiecałam sobie, że jeszcze do nich wrócę. Kilka dni temu w moim domu pojawiły się nowości, które już zyskały miano bestsellerów!
Marka YUMI powstała jako odpowiedź na rosnące zainteresowanie kosmetykami z aloesem i równoczesny wzrost cen takich produktów. Chcemy być przystępni, by cena nie była barierą przed dobrą pielęgnacją. Inspiruje nas k-beauty, bogactwo naturalnych składników i przenikanie się kosmetyków i jedzenia. Lubimy stosować na naszą skórę to, co da się zjeść – i dlatego znajdziesz u nas aloes, ananas, arbuz, a wkrótce kolejne składniki prosto z twojej lodówki!
Dodatkowo ich kosmetyki prezentują się przepięknie. Kolorowe i jednocześnie minimalistyczne opakowania przyciągają spojrzenia i sprawiają, że pielęgnacja staje się o wiele przyjemniejsza.
W zeszłym tygodniu pojawiła się u mnie paczka PR od marki, a w niej znalazłam pięć różnych serum do twarzy. Każde z nich zapakowane jest w przepiękny, kolorowy kartonik i cieszy oko już przy pierwszym spojrzeniu. Wewnątrz ukryta jest buteleczka z dozownikiem i cudownie pachnącą zawartością.
W tym wpisie nie znajdziecie recenzji tych kosmetyków, gdyż jest zbyt wcześnie na takie rzeczy. Już na moim Instagramie pisałam, że akurat jestem w trakcie stosowania serum innej marki i muszę najpierw je skończyć, zanim wezmę się za te cudeńka. Nie lubię mieć otwartych kilku kosmetyków o tym samym przeznaczeniu, więc wybaczcie, ale trochę czasu minie, zanim wyrażę moją opinię na ich temat. W dzisiejszym poście chcę Wam je jedynie pokazać i zostawić opisy każdego z nich, bo być może właśnie jesteście w trakcie poszukiwań tego typu kosmetyku dla siebie.
Ja do tej pory tylko słyszałam o tej marce, ale nie używałam ich kosmetyków.
OdpowiedzUsuńŚwietnie się prezentują wizualnie i ciekawią mnie. Z chęcią którąś wersję sprawdzę na sobie :)
OdpowiedzUsuńBardzo chętnie bym je wypróbowała. Cudowne zdjęcia!
OdpowiedzUsuńJestem zachwycona opakowaniami tych kosmetyków. Są przepiękne i takie wakacyjne. Z przyjemnością poznałabym każde serum :)
OdpowiedzUsuńZnam markę, ale jeszcze nic od nich nie miałam. Tymi shotami mnie mocno zaskoczyłaś, bo nie wiedziałam o ich istnieniu. Wydają się mega ciekawe :)
OdpowiedzUsuńOjej jakie cudowne opakowania
OdpowiedzUsuńO marce słyszę pierwszy raz, ale jestem bardzo ciekawa tych shotów :D
OdpowiedzUsuńawww co za cudowności! mam ich odżywkę do włosów i uwielbiam
OdpowiedzUsuńte shoty bym przygarnęła
dyedblonde
Super, że każde z tych serum ciekawi swoim opakowaniem oraz składem.
OdpowiedzUsuńMarka Yumi ostatnio szaleje z nowościami. Te sera gdzieś już widziałam, ale nie miałam okazji testować. Jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi to rozświetlające i ekstremalnie nawilżające. ;)
OdpowiedzUsuńMarkę kojarzę, ale te sera są dla mnie obce, dlatego ci nie podpowiem nic odnośnie ich działań.
OdpowiedzUsuńNie znam ich, ale biorę wszystkie! kolory przyciągają wzrok!
OdpowiedzUsuńAle świetne opakowania! Przyciągają uwagę, to na pewno. Dla siebie wybrałabym wersję Mango :)
OdpowiedzUsuńNie słyszałam o marce, ale widzę, że mają bardzo fajne składy. Muszę się rozejrzeć, bo dwa z tych pokazanych przez Ciebie wpadły mi w oko: aloes i arbuz.
OdpowiedzUsuńNie słyszałam wcześniej o tych serum, więc mam co nadrabiać w najbliższym czasie.
OdpowiedzUsuńNie korzystałam z produktów tej marki, ale widzę tu kilka rzeczy dla siebie. Na pewno postaram się wypróbować.
OdpowiedzUsuńSerum nawilżające i regenerujące najbardziej mnie zaciekawiło i te dwa chętnie bym poznała. Nie miałam jeszcze wiekszej styczności z marką, co sprawia że bardziej mnie ciekawi
OdpowiedzUsuńJeszcze nie miałam okazji próbować tych kosmetyków, ale chętnie skusiłabym się na wariant w arbuzowym wydaniu, jakoś tak lubię ostatnio ten owocowy dotyk dla skóry. :)
OdpowiedzUsuńOne same w sobie zachęcają to przetestowania. Nigdy nie widziałam właśnie takich ciakwych kosmetyków.
OdpowiedzUsuńTy zawsze masz jakieś fajne kosmetyki. Muszę koniecznie wypróbować to czerwone serum. Jestem go bardzo ciekawa:)
OdpowiedzUsuń